Czy kupując młotek, kupujesz młotek?

Czy kupując jakiś przedmiot, urządzenie kupujesz dla samej chęci posiadania? Czy też po to by jego używanie miało przynieść określone korzyści.

Oczywiście można założyć, że dla kogoś młotek może być przedmiotem pożądania. Dekoracją którą postawi na półce. Ale taki przypadek zapewne należy do rzadkości.

No więc po co kupuję młotek?
Potrzebne mi proste rozwiązanie do bezpiecznego, łatwego wbicia gwoździ w deskę. W domu.

Czego szukam?
Mówię, że idę do sklepu by kupić młotek. Proste narzędzie. Prosty zakup?
Niby tak. Ale nie wybieram pierwszego z brzegu. Szukam takiego co spełni moje potrzeby. Szukam swoich „korzyści”.

  • Młotka z trzonkiem który dobrze „pasuje do ręki”, z pewnym osadzeniem główki. By główka z czasem nie była luźna.
  • Najlepiej jakiś trzonek z powierzchnią przeciwpoślizgową. Aby trzymanie młotka było pewne. Machając pół kilogramem metalu nie chcę trafić w palec.
  • Takiej wagi by wbijać komfortowo, ale niezbyt ciężki. Może mniej niż pół kilo?

Prosty niby zakup, a jednak wiele moich wymagań, potrzeb.

To mój zestaw potrzeb.
Mój zestaw korzyści jakie ma mi przynieść zakup zwykłego młotka. Bezpieczeństwo korzystania, pewność i wygoda używania.

Szanowny Pan poszukuje młotka do przybicia desek?
Warto wziąć w rękę ten. Bardzo dobrze się go trzyma i bezpiecznie używa. Bo ma wyprofilowany i antypoślizgowy trzonek. A waga w sam raz do przybijania desek.

Mów o korzyściach. Myśl o potrzebach swojego nabywcy.

Przewiń do góry